Zaraz Święta – jak nie zwariować?

Zaraz Święta

Fot. PixaBay

Koniec listopada oraz początek grudnia to bardzo intensywny okres, który z każdym kolejnym tygodniem staje się coraz trudniejszy do wytrzymania. Zewsząd słyszy się tylko, że „zaraz Święta Bożego Narodzenia”, a to sprawia, że może nam zrobić się… słabo. Nadmiar obowiązków, prezenty, przygotowania i stres. Jak w tym wszystkim znaleźć czas dla siebie i co ważniejsze, nie zwariować?

Zazwyczaj mówi się, że Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy można spotkać się z rodziną i odpocząć od wszystkiego, co męczy nas na co dzień. To oczywiście w dużej mierze prawda, ale trzeba też wziąć pod uwagę to, że całe to rodzinne spotkanie ktoś musi przygotować. I jeżeli tym kimś jesteśmy my, warto… trochę „wrzucić na luz”.

Zaraz Święta Bożego Narodzenia

Żyjemy w ciągłym stresie – praca, rodzina, obowiązki i nasze własne wymagania względem samych siebie. To wszystko jest w stanie przytłoczyć nawet największego twardziela, a okres około świąteczny jest jednym z najgorszych, jeżeli chodzi właśnie o liczbę zadań do wykonania. Do tego dochodzą jeszcze wydatki na prezenty oraz świadomość tego, że „wszystko musi się udać”. Owszem, zaraz Święta Bożego Narodzenia, ale to wcale nie musi oznaczać, że każda rzecz w naszym domu czy każda podana na stół potrawa musi być idealna. Nie musi!

Zaraz Święta

Fot. PixaBay

Warto uświadomić sobie, choć to oczywiście zadanie niełatwe, że nie wszystko musi w naszym domu wyglądać, jak w telewizyjnych serialach czy na kontach Instagramowych. Możemy pozwolić sobie na niedociągnięcia, wpadki i pomyłki. Na to, żeby prezent był krzywo zapakowany, a barszcz przesolony. Co więcej, ryba może być nawet przypieczona. Nie ma w tym absolutnie nic złego, ponieważ w Świętach Bożego Narodzenia nie liczy się to, żeby wszystko było jak „od linijki”. Liczy się to, jak się czujemy w towarzystwie najbliższych nam osób. To, że możemy chwilę odpocząć i być po prostu sobą. Zamiast więc się stresować, że „zaraz Święta”, na chwilę o nich zapomnijmy. Zróbmy sobie herbatę i po prostu poczytajmy książkę. Świat się nie zawali, a i tak ze wszystkimi przygotowaniami uda się zdążyć, a jeżeli nie, też nikt nam krzywdy nie zrobi. Radujmy się, a nie stresujmy.

Autor: Redakcja

Udostępnij ten post na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.